Hotel Europejski  @ Google Maps
Hotel Europejski @ Facebook.com
Hotel Europejski @ Instagram.com

Aktualności

< > menu
21-06-2017

140 lat Hotelu Europejskiego – najstarszego hotelu we Wrocławiu

„Nad żadnym Morzem, nawet Egejskim, nie jest tak fajnie, jak w Europejskim” – Krzysztof Piasecki – Gość Hotelowy

 

                                                     140 LAT –  TAK DALEKO,  TAK BLISKO

 

   Kiedy otrzymałem pismo następującej treści:  „ Zarząd Historycznych Hoteli Wrocławia ma zaszczyt zaprosić na uroczystość odsłonięcia tablicy pamiątkowej z okazji 140 – lecia Hotelu Europejskiego, w dniu 22 czerwca 2017 r. o godz. 12.00 przy ul. Piłsudskiego 88 we Wrocławiu” – pomyślałem… Nie, nie pomyślałem: „jak ten czas szybko leci”. Pomyślałem: „ tak daleko, tak blisko”. 140 lat, tak dawno i tak niedawno!

 

    Obecny Hotel „Europejski” został wybudowany w latach 1876 – 1877 przez firmę Nawroth i s-ka – otrzymał nazwę Hohenzollernhof, na cześć dynastii panującej. Był to czas wielu inwestycji, bo miasto otrzymało masę pieniędzy z kontrybucji wojennej, którą Francja musiała zapłacić po przegranej wojnie.

 

   W tym miejscu potrzebna jest francuska dygresja, albowiem Francja nie tylko w powstaniu tego hotelu odegrała istotną rolę. Otóż rozwój obecnej ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego, przy której ustytuowany jest „Europejski” oraz pozostałe Historyczne Hotele Wrocławia, również powiązany jest z… Francuzami.

 

   Równo 70 lat przed wybudowaniem Hotelu „Europejskiego” („Hohenzollernhof”), w roku 1807, wojska francuskie dowodzone przez księcia Hieronima – brata cesarza Napoleona – zdobyły Wrocław. Francuzi zburzyli mury obronne. Miasto straciło fortyfikacje, ale – paradoksalnie – zyskało możliwości przestrzennego rozwoju. Ta część miasta, Przedmieście Świdnickie, zainteresowała możnych mieszczan, którzy zaczęli budować tutaj okazałe rezydencje oraz ogrodników, którzy osiedlili się na peryferiach i zaopatrywali miasto w owoce i warzywa. Stąd w 1823 roku ulica otrzymała nazwę Ogrodowej i wkrótce stała się ważną arterią miasta. W roku 1857 powstał Dworzec Główny, zwany Centralnym, ale już 27 października 1856 r. odjechał pierwszy pociąg do Poznania. Obok rezydencji mieszczan zaczęły powstawać domy noclegowe dla podróżnych. To był początek hotelarstwa.

 

   A więc kiedy z powstaniem Hotelu „Europejskiego” powiązaliśmy brata cesarza Napoleona i początki kolejnictwa, wypada powiedzieć: dawno, dawno temu. Jeśli dodamy do tego, że w 1877 roku we Wrocławiu ruszyły pierwsze tramwaje… konne. Możemy śmiało stwierdzić, że „Europejski”, to rzeczywiście „ hotel historyczny”. Najlepiej zilustruje to język tamtych czasów.

 

   Otóż 15 marca Roku Pańskiego 1877 – 34 lata po otwarciu linii kolejowej Wrocław Świebodzki – Świebodzice – wydarzyła się katastrofa kolejowa. Wypadek miał miejsce na odcinku Imbramowice ( Ingramsdorf) – Mietków ( Mettkau).  Oto co i jak o tym informował 22 marca „ Dziennik Polski”  wydawany we Lwowie ( wówczas w granicach cesarstwa Austro – Węgierskiego):

   „ O wypadku kolejowym na drodze żelaznej Fryburskiej pod stacyą Mettkau, o czem pokrótce, wedle telegramu donosiliśmy w swoim czasie, przynoszą obecnie bliższe szczegóły dzienniki berlińskie. Wielki wicher, który szalał dnia 15 bm. Porwał na stacyi Ingramsdorf dwa węglami wyładowane wózki i pędził je z ogromną hyżością ku stacyi Mettkau tak, że nim tam odebrano doniesienie telegraficzne z Ingramsdorf o tej dezercyi wózków, już one pod samym dworcem uderzyły z niezmierną gwałtowanością o wrocławski pociąg osobowy właśnie opuszczający stacyą. Pociąg był napełniony podróżnymi, stąd tak liczne stosunkowo ofiary.

   Samo uderzenie było tak straszne, że lokomotywa wypadła z szyn i podrzucona została do góry, poczem powaliła się bokiem na nasyp kolejowy. Jeden z wagonów drugiej klasy został zdruzgotany w kawałki. W coupe damskiem wagonu tegowyciśnięta ścianka pokaleczyła mniej lub więcej kilka pań, z których jedna wkrótce zakończyła życie, inna zaś, kuzynka radcy komercyjnego Tielscha z Altwasser, dostała się w takie formalne kleszcze z szczątków ściany i materaców, że dopiero po kilkugodzinnych usiłowaniach, rozcinaniach i piłowaniach zdołano nieszczęśliwą uwolnić z okropnego tego więzienia, w którem z bohaterską istotnie odwagą wytrzymała do ostatka.

   Trzeciej z ciężko rannych pań nie zagraża niebezpieczeństwo. Ze służby pociągowej konduktor złamał rękę, palacz utracił kilka palców itd. Przez dwa dni nie zdołano z toru uprzątnąć szczątków rozbitych wagonów(…)”.

 

   Takie to były czasy, w 1891 latarnie olejowe w Rynku zamieniono na latarnie elektryczne, kilka lat później w sąsiedztwie czynnego już hotelu, w Landeshausie, dzisiejszej siedzibie NOT, cesarz Wilhelm II podejmował cara Mikołaja II. Był wrzesień roku 1896. Nasz ulubiony „Europejski” szykował się do obchodów 20 rocznicy otwarcia.

 

   Ponieważ hotele zawsze „żyły i żyją” z podróżnych, warto zaznaczyć że Wrocław  (Breslau) już u progu pierwszej wojny światowej miał połączenia kolejowe ze wszystkimi regionami Niemiec i Europy. Stanowił na tyle ważny cel podróży, że w międzynarodowym rozkładzie jazdy z Londynu  ( ABC Routes) był wymieniany w osobnej rubryce. Opisano tam trzy połączenia, każde z przeprawą promową i przesiadką w Berlinie.

   Z Wrocławia ( Breslau) mogli podróżni bez problemu wyjechać na dzień do Berlina, Poznania czy Drezna. Ranny pociąg do Berlina przez Kohlfurt ( Węgliniec) wyjeżdżał z Hauptbahnhof o 6.05, by dotrzeć na berliński Schlesischer Bahnhof o… 10.50!!! Pociągi powrotne opuszczały Berlin o 16.57 i 17.30, by znaleźć się we Wrocławiu o 21.45 i 23.27.

To było 100 lat temu. Dzisiaj takiej możliwości nie mamy. Całe szczęście podróżujący do Wrocławia mogą teraz korzystać z połączeń lotniczych. Większość Gości Historycznych Hoteli Wrocławia w ten sposób dociera do celu. Ja na odsłonięcie tablicy pamiątkowej z okazji 140 – lecia Hotelu „Europejskiego” – zjadę hotelową windą.

 

                                           Hotelowy  Bywalec

 

  

Czytaj więcej